Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Człowiek, który nienawidził Boga
Autor Wiadomość
Feta 
ANBU
meow?


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Mar 2008
Posty: 1453
Wysłany: 2011-08-14, 12:07   Człowiek, który nienawidził Boga  

Szklane drzwiczki trzasnęły głośno, a dźwięk rozniósł się echem po całej łazience, kiedy mocno już zdenerwowany chłopak próbował wyładować na nich wszystkie negatywne emocje. Widocznie nie były tak cierpliwe jak inne meble w jego mieszkaniu, w którym było więcej robali i pająków niż pryszczy na jego twarzy. A nie była to mała liczba. Cóż, ta nienawiść była wyraźnie obustronna, skoro On pokarał go takim wyglądem...

-Co ty na to, żeby w końcu stad iść, odfrunąć, rozpłynąć się, cokolwiek?
W odpowiedzi otrzymał tylko uśmiech (który równie dobrze mógł mówić 'oczywiście' jak i 'spierdalaj') na odbijającej się w szybce twarzy, podobnej do chłopaka, nazwijmy go przykładowo X. Ta twarz była zbyt podobna. Definitywnie. X odetchnął głęboko i uderzając w szafkę odwrócił się. On zniknął. X westchnął ponownie, tym razem z ulga, zamykając oczy. Gdy je otworzył On ponownie siedział na wannie.

-Ot, taki żarcik. Powiedzmy sobie, ze tez mogę mięć poczucie humoru. No to jak, namyśliłeś się już?

POCZUCIE HUMORU?
-Ile razy mogę powtarzać, ze nie jestem zainteresowany tą ofertą handlową?

-Przecież wiesz, jakie będziesz miał z tego korzyści...

Raz. Dwa. Trzy. Trzy sekundy ciszy, idealny czas na zaciągniecie się powietrzem. Śmierdziało.

-A ile skutków ubocznych...
-CZŁOWIEKU! Jesteś jedynym, który ma pewność, gwarancję, że jestem, że masz obiecany raj, rozumiesz? RAJ!

Raz. Dwa. Trzy. X pomyślał, ze chyba musi zacząć palić. Podobno to uspokaja. A jeśli ten... Eh. Jeśli On będzie go nawiedzał tak, jak ostatnio ma w zwyczaju, uspokajanie będzie mu potrzebne. W dużej dawce.

-Gwarancja? U Ciebie nie ma ŻADNEJ gwarancji! Najpierw stworzyłeś człowieka, dałeś mu raj ale zostawiłeś tam pułapkę, doskonale wiedząc, ze w nią wpadną, dzięki czemu zostali, jeśli mogę to tak nazwać, przeklęci, potem zesłałeś swojego przydupasa...
-Syna. Nie przydupasa. Syna -przerwał mu, gładząc swoją-jego brodę - golisz się czasami?

-Jeden ch**. Mógłbyś przestać zadawać głupie pytania, na które i tak znasz odpowiedz, panie Wszechwiedzący? Przysłałeś swojego, niech ci będzie, syna, aby nas z powrotem zbawił... A teraz znowu nas karzesz, zsyłając wszelkie kataklizmy? ZNAJDŹ MI TUTAJ JAKĄŚ GWARANCJĘ! Jesteś gorszy niż baba w ciąży!

-Nigdy nie miałeś z żadną do czynienia. Bądźmy szczerzy, z twoja twarzą raczej nie będziesz miał...


Jeden. Dziesięć. Dwadzieścia. Cholera!

-Mścisz się? Niby za co? Zrobiłem ci coś w poprzednim życiu? Uwielbiasz schodzić z tematu, prawda? Może porozmawiamy o pogodzie?

X zazgrzytał zębami. Miał szczerze dosyć.
-A dzisiaj całkiem ładnie, nie powiem... Reinkarnacja? Nie ta religia, chłopcze.

ku**a mać! Naprawdę miał szczęście, ze był nieśmiertelny. W sumie, był duchem. Albo czymś w tym rodzaju. W jego szczęściu zawierało się także to, ze nie zdążył mocno zdenerwować X, ponieważ szybko zaczął kontynuować:

-Ja się nie mszczę. To wszystko przez miłość, rozumiesz? Tak naprawdę cale zło bierze się z miłości. Z tej cienkiej bariery miedzy nią a szaleńczą nienawiścią... To jak, uwierzysz? Zobacz, nawet ze mną rozmawiasz... Widzisz... Jak można nie wierzyć?!

-Cóż, wygląda na to, ze nie zostanę błogosławionym. Powiedzmy sobie, ze to mój osobisty bunt wobec religii. Albo po prostu pierdolisz głupoty. Co, zamierzasz mnie teraz ukarać? Z tej swojej bezgranicznej miłości? Przecież i krucjaty, i palenie heretyków... Zaprawdę powiadam... Coś tam coś tam. Nie uważałem na lekcjach. No, co zamierzasz? Cofamy się do średniowiecza?

X przyglądał się Mu z pewnym zaciekawieniem i zadowoleniem malującym się na twarzy. Był siebie pewny. Cóż, zbyt pewny.

-Są inne sposoby. Rozumiem, ze nie da się ciebie już przekonać... Może gdybyś był przystojniejszy?
X zaśmiał się szczerze, pierwszy raz od dłuższego czasu.

-Być może, być może...

Światło bolało. Być może trudno sobie wyobrazić, jak światło może boleć, ale ta biel bolała X bardziej niż nóż wbity w brzuch. Nie, żeby ktokolwiek wbił mu kiedyś nóż w brzuch. Nie mógł ruszyć rękoma, nie mógł wstać. Był przywiązany do łóżka.
Uśmiechnął się do siebie, choć sprawiło mu to ból.

-Wiec jednak to przez brak leków. ku**a, mógłbym teraz napisać książkę pod tytułem 'Pamiętnik wariata: O człowieku, który rozmawiał z Bogiem'...

-Chyba 'Pamiętnik wariata: O człowieku, który nienawidził Boga'...

On leżał na suficie, jakkolwiek niezgodne z wszelkimi prawami fizyki to było.
-Ale przynajmniej z wzajemnością, prawda?

Uśmiechnął się tylko tym uśmiechem, którego znaczenia żaden śmiertelnik nigdy nie odgadnie i zniknął.
_________________

Today I’m gonna love my enemies
Reach out to somebody who needs me
Make a change, make the world a better place
’Cause tomorrow could be one day too late

 
 
     
Stachu 
Kage


Wiek: 23
Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 668
Skąd: Grodzisk Wlkp.
Wysłany: 2011-08-14, 12:17     

czytałem już kiedyś, mój brat chciał kiedyś napisać książkę o nazwie "Ewangelia według św. mnie" ale mu nie wyszło. Ale pomysł abstrakcyjny, nawet fajny ;)
_________________
Po boisku biega 11 zawodników, ale publiczność kocha tylko tych, którzy strzelają bramki.
 
 
     
Mądra 
Kage
Pani Chaosu


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 7782
Skąd: z lasu
Wysłany: 2011-08-14, 20:29     

Ciekawie napisane. Tematyka jaką poruszasz jest twoją osobistą sprawą. No i jak chcesz przeklinać to cenzurę wyłącz...
Albo właściwie wszystko jedno
_________________
– Gość?
– Tak, Mądra?
– Nic, tylko chciałam się upewnić, że jesteś.

przychodzę
bez niepokoju
odchodzę
bez krztyny żalu
jak promień
któremu wszystko jedno
na jakie pada kamienie
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik: 


Wygaśnie za Dni
 
 
 
 
 
 
 



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by Kula & Gozda
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową